"Scena Ballada" funkcjonuje obecnie wyłącznie w Krakowie.
Koncerty odbywają się w Pubie "Kuranty" przy Al. Piłsudskiego 24 (róg z ul. Retoryka, zejście w dół po schodkach)
reklama Kuranty WIZZ

* * *
Przyznam, ze moim marzeniem było uruchomić takie małe scenki balladowe w południowej Polsce i w Warszawie, żeby móc zapraszać kolegów z całej Polski na 3-4 dniową minitrasę, po stałych miejscach np. w Krakowie, Tarnowie, Nowym Sączu i Rzeszowie... 
A kolegów z południa zapraszać np. do Warszawy, Torunia i Łodzi.
Fajne marzenie, prawda?
Ale nie wyszło. Byłem za krótki.
Popróbowałem parę lat w Warszawie i w Rzeszowie. Ale o ile publiczność na moje koncerty przychodziła nawet-nawet, to na koncerty zapraszanych kolegów z branży już raczej nie. Ale to moja wina. 
Jak się nie ma 1) znanego w całej Polsce nazwiska, ani 2) kasy, to lepiej zostawić marzenia w domu.

Warszawa - zobacz
Kraków
Rzeszów 

W "Scenie Ballada" chodziło mi o piękną muzykę, mądre teksty, wyjątkowych artystów, ale... bez koturnów, bez strojów wieczorowych, bez fleszy i celebry, bez "ą" i "ę". Po prostu wrażliwi, niebanalni ludzie przychodzą się zabawić, posłuchać, pośpiewać, ponucić, nakarmić serca i dusze, spotkać z przyjaciółmi i nacieszyć sobą nawzajem.
W tych miejscach i na tych scenach miało występować wielu wspaniałych artystów, grać wielu znakomitych muzyków i czytać swoje wiersze wielu cudownych poetów. Może kiedyś... :-)))

Gdzie będą następne nasze "miejsca tajemne" - to się dopiero okaże.  Na razie leczę rany po porażce, ale jestem uparty. Piszę o tym szczerze, bo trochę liczę na Wasze sugestie, podpowiedzi, a może i pomoc. Co dwie głowy, to nie jedna. :-)